Ostatnio dodane

Najczęściej czytane

Niezapomniana przygoda w Srebrnej Górze


    W  październiku 2015 r. odbyła się pierwsza wycieczka integracyjna klasy 1 G do Srebrnej Góry. Celem wycieczki było bliższe poznanie koleżanek, kolegów i wychowawcy  oraz przeżycie ciekawej przygody.
    Wyjeżdżaliśmy ze stacji Orlen w środę o 7:15. Na miejsce dojechaliśmy na godz. 10. Po wyjściu z autokaru mieliśmy chwilę czasu, żeby zanieść bagaże do pokoi. Następnie po krótkiej przerwie czekała na nas specjalna atrakcja: zjazdy na linie z trzydziestometrowego wiaduktu. Na pierwszy rzut oka wydawał się on bardzo wysoki i wzbudzał wiele emocji, jednak sam zjazd trwał krótko. Gdy wszyscy chętni już zjechali, udaliśmy się do twierdzy na gry i zabawy integracyjne. Instruktorzy podzielili nas na grupy, rozdając nam cukierki o różnych smakach. Przynależność do grupy zależała od smaku cukierka. Było 6 zadań do wykonania, a na każde przeznaczono około 30 minut. Jedno z zadań polegało na zbudowaniu wieży za pomocą urządzenia zwanego meduzą. Był to uchwyt z przywiązanymi sznurkami, którym mieliśmy podnosić klocki. Każdy uczestnik miał trzymać za koniec sznurka. Sztuka polegała na tym, aby wspólnymi siłami zbudować jak najwyższą wieżę. W następnym zadaniu ćwiczyliśmy umiejętność dobrego instruowania. Mieliśmy kierować osobę z zamkniętymi oczami tak, aby znalazła kubek z wodą, ukryty pomiędzy stołami i krzesłami, a następnie wylała wodę do wiaderka. Każdy kierował i był kierowany. W kolejnej zabawie podzieliliśmy się na dwie czteroosobowe grupy. Obie dostały po jednej parze nart tak długich, aby mogły na nich stanąć cztery osoby. Wszyscy, z wyjątkiem pierwszych osób, mieli zawiązane oczy. Trzeba było sprawnie pokonać wyznaczoną trasę. Wszystkie zadania łączyło to, że uczyły współpracy, odpowiedzialności za innych, zaufania do siebie nawzajem, kierowania oraz słuchania innych. Po skończeniu zajęć udaliśmy się na obiadokolację. Wieczorem bawiliśmy się w kalambury, graliśmy w Uno oraz inne gry towarzyskie.
Następnego dnia, zaraz po śniadaniu, odnieśliśmy bagaże do autokaru. Następnie udaliśmy się do twierdzy na strzelanie z łuku. Każdy mógł spróbować swoich sił i trafić w środek tarczy. Czekała nas jeszcze jedna gra terenowa - orientering - polegająca na posługiwaniu się mapą i kompasem. Podzieliliśmy się na cztero lub pięcioosobowe grupy. Każda grupa miała doprowadzić klasę do punktu wyznaczonego przez animatora. Gdy każdy pobawił się w  przewodnika, wróciliśmy do ośrodka. Tam czekał na nas autokar. W drodze powrotnej do domu wstąpiliśmy do McDonalds'a na posiłek.
    Wycieczka klasowa bardzo nam się podobała. Ciekawe gry pozwoliły uczniom na lepsze poznanie innych i siebie samego. Klasa wspaniale się bawiła. Dla wielu zjazdy z wiaduktu pozostawiły niezapomniane wrażenia. Szkoda tylko, że wycieczka tak szybko się skończyła.


Tekst: Anita Dziendzioł, Natalia Hołda, kl. 1G
fot.: wych. klasy Joanna Wolak-Machnik